Książka: Leszek Herman – “Zbawiciel” [recenzja]

Leszek Herman Zbawiciel recenzja

To już nie pierwsza recenzja książek Leszka Hermana na łamach “Twoja Kultura”. Doświadczenie w czytaniu książek tego autora nauczyło mnie, że poboczna fabuła, z początku wydająca się jako nieistotna dla głównej akcji, ma jednak znaczenie i wypełnia wątek historią z innego przedziału czasowego, stanowiącego ważne dopełnienie.

Co tym razem przychodzi nam poznać? Powieść “Zbawiciel” to kryminalny thriller, który wodzi czytelnika za nos. Stale rozbudowywana fabuła odkrywa coraz to nowsze tajemnicze wątki oraz szczegóły chytrze zaplanowanych zamachów.

Fabuła powieści “Zbawiciel”

Może się wydawać, że pracownica redakcji gazety – Paulina, która towarzyszy nam najczęściej, jest główną bohaterką. Częściowo jest to prawdą, jednak całe zamieszanie, które jest motywem napisania książki, powstało z rąk tytułowego Zbawiciela. I to on – Heiland der Welt (tłumacząc na polski “Zbawiciel Świata”), mimo iż przez długi czas prawie nic o nim nie wiemy, jest tu główną postacią.

Wróćmy jednak do Pauliny. Jest to bystra dziewczyna, która chce sumiennie wykonywać swoją pracę w pewnej codziennej gazecie. Niestety pojawia się nowa szefowa, która ma odmienne poglądy niż Paulina, przez co mocno ingeruje w treści swojej podwładnej. Sytuacja ta nie pozwala Paulinie rzetelnie relacjonować wstrząsających seryjnych zdarzeń, które mają miejsce w Szczecinie. Mimo przeszkód, nie poddaje się.

Tajemnicze zamachy w Szczecinie

Zarówno wybuch w kościele, jak i “wypadek” na placu budowy, są zdarzeniami ze sobą powiązanymi. Sprawca zostawia za sobą pewien ślad, który miał być zaszyfrowaną informacją. Paulina chce przeprowadzić dziennikarskie śledztwo na ten temat. Musi to robić na własną rękę, ponieważ upierdliwa szefowa podburza jej ambicje zawodowe. Wraz ze swoim redakcyjnym przyjacielem wyrusza na śledztwo.

Wszyscy głowią się nad enigmatycznym szyfrem, który został podrzucony przez przebiegłego organizatora zamachów. Karteczki z dziwnymi symbolami prowadzą na trop planu kolejnego zamachu, który odkryła redaktorka Paulina ze swoim przyjacielem.

Jesteśmy też świadkami nietypowego odkrycia przez firmę budowlaną. W piwnicach pewnego budynku znaleziono zalane betonem antyczne obiekty. Czy są one powiązane z wydarzeniami w Szczecinie?

Kto się za tym kryje i jakimi intencjami się kieruje? Co ma wspólnego słynny obraz Leonardo da Vinci z zamachami organizowanymi przez “Zbawiciela”? Gwarantuję, że czytanie powieści “Zbawiciel” może przynieść nieoczekiwaną reakcję.

Premiera książki: 14 października 2020
Wydawnictwo Muza


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

158