Książka: Irena Małysa – “Więcej niż jedno życie” [recenzja]

Irena Małysa - Więcej niż jedno życie

Książka polskiej autorki, która daje kopa jednocześnie wywołując ciarki. Witamy w lekturze wielowątkowej książki, w której nie ma jednej głównej fabuły. Zamiast niej jest kilka i każda z nich wyzwala różne emocje. Każde z wydarzeń dzieje się w tym samym miejscu i łączy je jeden wątek: tajemnicza, tragiczna śmierć doktor Marty Kuc. Lekarka wypada przez okno. Nie ma świadków, jest niewystarczająca liczba dowodów i poszlak.

Sprawą zajmuje się aspirant Barbara Zajda. To ona jest tu główną bohaterką, mimo, iż to może nie być takie oczywiste. Posiadając niewiele informacji, próbuje swoimi metodami rozwiązać zagadkę śmierci doktor. 

Aspirant Barbara Zajda w szpitalu pojawiła się przypadkiem z zupełnie innego powodu. Prywatnie zajmowała się internetową zbiórką pieniędzy dla ciężko chorego Mateusza, który leżał na oddziale onkologicznym. Jest to syn jej dawnej przyjaciółki. Barbarze zależało, aby pomóc i ku radości wszystkich, udało się uzbierać całą, wcale niemałą kwotę na leczenie w specjalistycznej klinice. Właśnie wtedy, kiedy Barbara przyjechała do szpitala odwiedzić młodego pacjenta i jej matkę, doszło do tragedii.

Wątek miłosny na tle tragedii

Śledztwu towarzyszy jej przyjaciel – Tomek, też policjant. Tak się składa, że między nimi zaczyna coś iskrzyć i zanosi się na bliższy romans, a może nawet związek. Niestety natłok obowiązków związanych z tym śledztwem nie pozwala im się sobą nacieszyć i poświęcić sobie więcej czasu w sferze prywatnej. Wątek miłosny w tej powieści jest wpleciony w niewymuszony sposób. To dodaje fabule trochę więcej pozytywnego bicia serca.

Barbara proponuje młodemu pacjentowi wcielenie się w detektywa. Miała to być tylko zabawa, ale chłopak na tyle się zaangażował, że zaczął być cennym informatorem Barbary. Na liście podejrzanych pojawia się kilka osób, które trzeba bacznie prześledzić. Mamy tu budowlańca, który pozornie jest tylko robotnikiem i znalazł się w niewłaściwym miejscu i czasie podczas prac budowlanych. Jest też arab Khalid Bakarat – lekarz, u którego zaczęto podejrzewać, że coś ukrywa. Jest też inny personel szpitala.

Tajemnicze eksperymenty medyczne w niedostępnych zakamarkach szpitala

Szpital skrywa w sobie pewną tajemnicę. W miejscu niedostępnym dla pacjentów, ani zwykłego personelu, znajduje się firma Medisolusa, która przeprowadza tajne testy nowego leku o nazwie Futura 19. Lek ten był wątpliwej skuteczności, ale twórcy leku za wszelką cenę zależało, aby kiedyś ten lek ujrzał światło dzienne.

Zdesperowana matka terroryzuje szpital

Poza wątkiem zbiórki pieniędzy na chłopca, wypadnięciem lekarki przez okno, tajemniczego pomieszczenia z eksperymentami nowych leków, jest też gruba akcja zdesperowanej matki. Jej córkę uznano za nieuleczalnie chorą i odmówiono dalszych zabiegów w drogich klinikach. Co w takiej sytuacji robi matka ponad życie kochająca swoje dziecko? Nie mogąc pogodzić się z decyzją lekarzy, postanawia sterroryzować szpital, aby wymusić na personelu zmianę decyzji.

“Więcej niż jedno życie” posiada więcej niż jedną fabułę

W tej książce naprawdę wiele się dzieje. Aż dziw, że udało się tyle wątków zmieścić na 400 stronach. Tu nie ma ani jednej nudnej strony. Cały czas coś się dzieje i co chwilę dowiadujemy się coraz ciekawszych szczegółów. Szczerze polecam książkę “Więcej niż jedno życie”, ponieważ jest to historia, która cały czas pędzi do przodu i z rozdziału na rozdział, coraz bardziej zwiększa puls u czytelnika.

Irena Małysa napisała książkę, którą czytałem z ogromnym skupieniem

Autorce temat jest bliski, ponieważ dawniej pracowała w hospicjum dla dzieci. Ten fakt tym bardziej potwierdza, że tematy onkologii, wszelkich badań i pracy szpitala są jej nieobce. Dzięki temu Irena Małysa stworzyła świetne dzieło, po które każdy powinien sięgnąć.

Wydawca: Wydawnictwo Mova
Data premiery książki: 23.02.2022


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Książka: Irena Małysa – “Więcej niż jedno życie” [recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.