Książka: Alex Irvine – “The Division: Skoro Świt” [recenzja]

The Division Skoro Świt książka

Powieść Tom Clancy’s The Division to historia ludzi, którzy przeżyli wybuch pandemii, po której życie w Nowym Jorku już nigdy nie będzie wyglądało tak samo jak przed Czarnym Piątkiem. Książka ukazuje zachowania ludzi w obliczu apokalipsy. Alex Irvine pozwolił nam zobaczyć ten okrutny świat oczami agentów Division- Aurelio Diaza i Ike’a Ronsona, ale przede wszystkim z perspektywy przeciętnych amerykanów. Podczas lektury możemy wczuć się w rolę zwykłego człowieka w obliczu upadku cywilizacji. Możemy podziwiać odwagę Violet- dziewczynki, która po śmierci swoich rodziców przebywa wraz z grupą innych dzieci w prowizorycznym schronie. Jeśli jednak wątek zagubionego dziecka nie przypadnie Wam do gustu, możecie wczuć się w rolę April, która po epidemii Dolarowej Grypy stara się rozwiązać zagadnę śmierci swojego męża, a także poznać prawdę dotyczącą szczepionki na śmiertelną zarazę. April w trakcie swojej podróży na Środkowy Zachód spotyka na swojej drodze wspomnianych już agentów Division. Jak się okazuje, w tej historii mamy do czynienia ze złym i dobrym policjantem. Brzmi znajomo?

Skoro Świt to oficjalna powieść gry The Division 2. Przyznaję się bez bicia – nie grałam i nie potrafię powiedzieć ile wspólnego ma książka z fabułą gry. To nieważne, ponieważ powieść Alex Irvine to nie tylko smaczek dla graczy, ale też dla wielbicieli akcji, a także powieści postapokaliptycznych. Jeśli podczas lektury Uniwersum Metro 2033, bądź chociażby komiksów The Walking Dead przechodziły Wam ciarki po plecach to jest duża szansa, że doświadczycie podobnego uczucia podczas wczytywania się w Tom Clancy’s The Division.

Powieść rozwija się dość leniwie, a gdy akcja zaczyna nabierać tempa, historia się kończy. Przewracamy parę kolejnych stron i okazuje się, że historia zaczyna się na nowo – z bonusem do gry Tom Clancy’s The Division 2, który jest dołączony do każdego egzemplarza książki. Zachęcam jednak graczy, aby skorzystali nie tylko z unikalnego kodu, ale również z przyjemnej lektury. 😉


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

131