Książka: Lisa Sanders – “Szukając diagnozy” [recenzja]

Szukając Diagnozy Lisa Sanders

Jeśli jesteś fanem serialu “Dr House”, być może zainteresowała Cię pozycja “Szukając diagnozy” autorstwa Lisy Sanders. Lisa to profesor Wydziału Medycznego Uniwersytetu Yale, ale również inspiratorka, a także konsultantka serialu Dr House. I właśnie w jej najnowszej książce znajdziesz opis przypadków wyjętych niczym ze scen serialu.

“Szukając diagnozy” to zbiór tajemniczych i zaskakujących przypadków medycznych. Każda opowieść to osobna historia człowieka, który swoimi objawami nie daje zasnąć lekarzom, próbującym odpowiedzieć na pytanie – na co chory jest pacjent? Już od pierwszych stron wiemy, że przypadki te różnią się od standardowych objawów i praktykowane dziś tele-porady mogą nie wystarczyć. Książka podzielona jest na 8 części, a każda z nich opowiada o innych objawach. Lekturę zaczynamy więc od gorączki, po kolei przechodząc przez ból brzucha, ból głowy, duszności (jakże popularne obecnie), urojenia, utratę przytomności, wysypkę, kończąc na osłabieniu. Nie ukrywajmy, osoby wyczulone na objawy powinny omijać książkę szerokim łukiem, bo może się okazać, że nagle cierpią na dolegliwości, o których do tej pory nie miały pojęcia.

Może się wydawać, że pozycja opowiadająca o przypadkach medycznych będzie niezrozumiała dla medycznych laików. Niestety nie mogę zaprzeczyć. Autorka stara się przedstawić przypadki w sposób jasny, nie zawsze jednak jest w stanie to osiągnąć. W książce znajdziemy dużo pojęć medycznych, co przynajmniej dla mnie jest minusem. Nie oczekujmy jednak, że w historiach, których akcja toczy się w szpitalach będziemy czytać trzynastozgłoskowce opisujące piękno natury. Łatwych sposobem, aby przemycić trochę nudnej wiedzy jest dodanie akcji i zabiegów czysto literackich. Ale niestety tu ich zabrakło. Jeśli zasugerujemy się okładkowym blurbem, będziemy oczekiwać akcji jak w serialu Dr House. “Najlepsze felietony z rubryki Diagnosis „The New York Time Magazine”, która inspirowała twórców serialu Dr House”. No i się rozczarujemy. Tu rzadko bezpośrednio ratuje się czyjeś życie, brakuje detektywizmu, więc faktycznie po którymś przypadku książka może wydawać się monotonna i wręcz nudna. Nie oznacza to jednak, że to słaba pozycja i nie warto po nią sięgać. Absolutnie nie! Jeśli jesteś studentem medycyny, bądź po prostu interesujesz się podobnymi zagadnieniami to pozycja idealna dla Ciebie. Jeśli nieraz sięgasz po lektury popularnonaukowe to “Szukając Diagnozy” jest must-have Twojego regału.


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

246