Książka: Paweł Kapusta – “Pandemia. Raport z frontu” [recenzja]

Recenzja Pandemia Raport z frontu

Niemal każde duże wydarzenie na świecie ma swoje zapiski w formie filmów, dzieł muzycznych, jak i książek. Rok 2020 przyniósł światu przykrą niespodziankę, która zapisała się na naszych oczach jako jeden z najgorszych okresów XXI wieku. Nie mogło to przejść bez echa w masowej kulturze. Dzięki Wydawnictwu Insignis możemy przeczytać jedną z najciekawszych książek, które poruszają tematykę czasu współczesnego.

Reportaż o wstrząsających sytuacjach, które miały miejsce w tak trudnym dla wszystkich okresie pandemii koronawirusa

Książka “Pandemia. Raport z frontu” Pawła Kapusty nie jest dziełem fabularnym. To reportaż widziany z perspektywy takich osób jak: lekarze, kierowcy karetek, sprzedawcy sklepowi oraz wiele innych osób, które w czasie pandemii stali na pierwszej linii frontu i byli najbardziej narażeni na zakażenia od przypadkowych osób.

“Pandemia. Raport z frontu” to jednak nie tylko reportaże. W dalszej części książki autor osobiście udzielił wywiadu z liczącymi się postaciami w służbie zdrowia, m.in. z ministrem zdrowia, dyrektorem szpitala zakaźnego oraz paru innych, liczących się znanych nazwisk.

Książka pojawiłaby się wcześniej, gdyby nie przykra sytuacja, która spotkała również autora

Każdego nas to może spotkać. Spotkało też autora książki, która była już prawie gotowa do wydania. Zachorowanie autora na koronawirusa zmieniło plany na kilka tygodni, a przy okazji stworzyło możliwość rozbudowania treści książki o nowy wątek z osobistymi przeżyciami.

Jedni walczą o twoje zdrowie, a inni rozsiewają fake newsy i namawiają do nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa

Przykre jest, że ci, którzy nie przeżyli ani jednego dnia na pierwszej linii frontu w walce z wirusem, próbują deprecjonować skalę zjawiska. Wszelkie skrajnościowe ruchy antymaseczkowe niszczą ciężką pracę nie tylko pracowników służby zdrowia, ale także zdrowie i bezpieczeństwo losowo napotkanych osób, które są narażone bezpośrednio na kontakt z osobą negującą istnienie wirusa.

To właśnie covidosceptykom warto zadedykować tę książkę, aby przeczytali, przemyśleli swoje zachowanie i zrozumieli, że z zagrożeniami nie ma igraszek. Jeszcze w marcu i kwietniu 2020 wszyscy klaskaliśmy medykom, a dziś? Chyba niektórych z nas znudziło bycie ostrożnym. Przeczytanie książki “Pandemia. Raport z frontu” pozwoli nam bardziej zrozumieć skalę zjawiska oraz fakt, że zagrożenie istnieje bez względu na czyjeś poglądy. Być może dzięki tej książce łatwiej będzie zrozumieć pewne fakty i bardziej człowiek zwróci uwagę na powagę bezpieczeństwa.


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

292