Muzyka: Pablopawo i Ludziki – Warszawskie Tournee [recenzja]

Pablopawo i Ludziki - Warszawskie Tournee recenzja

Muzykę Pablopawo i Ludziki na łamach Twoja Kultura już dobrze znacie. W tym roku ukazał się nowy-stary album “Tournee Warszawskie”. Dlaczego “stary”? Ponieważ zawiera znane już wszystkim fanom kawałki, które ukazały się w poprzednich albumach. Utwory, które zapadły w ucho i stały się częstym gościem w słuchawkach. A dlaczego “nowy”? Bo utwory wydane na tej płycie nie są powielaniem czegoś, co już było. Są to wersje koncertowe z występów, które odbyły się w warszawskich klubach Hydrozagadka oraz Karrot Kawa i Kultura.

Dwupłytowy album zabiera nas w koncertowy klimat

Dlaczego powstał taki album? Można pozornie odnieść wrażenie, że to wszystko już było. Otóż nie. W dobie pandemii wielu z nas tęskni za koncertami. Za tym klimatem, żywym brzmieniem, byciem blisko z artystą. Album “Warszawskie Tournee” zabiera nas właśnie tam, gdzie żyje muzyka. Daje namiastkę tego, co zabrała nam pandemia. Daje poczucie bycia częścią koncertu. Poczucie bycia blisko artysty i słyszenia go z kilku metrów. Właśnie dlatego tak bardzo potrzeba nam takich albumów. Nawet mimo to, że nie ma tu nowych kawałków. Tak bardzo potrzeba było nam tej płyty (a raczej płyt, gdyż album jest dwupłytowy), aby w dobie ograniczeń, z domowego głośnika poczuć się obecnym tak blisko z muzyką.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Muzyka: Pablopawo i Ludziki – Warszawskie Tournee [recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

149