Książka: “Opowiem ci o zbrodni 2” [recenzja]

Opowiem ci o zbrodni

Siedem zabójstw. Siedmiu autorów i siedem historii. Każda opowiedziana w innym stylu. Taki jest właśnie drugi już tom opowiadań, do napisania których zachęcił Michał Fajbusiewicz, znany dawniej z telewizyjnego programu 997, a obecnie Polsat Crime Investigation.

Do drugiego tomu zaproszeni zastali autorzy: Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński, Joanna Opiat-Bojarska, Marta Guzowska, Wojciech Chmielarz, Katarzyna Puzyńska, Igor Brejdygant, Max Czornyj. Każdy z nich napisał osobną historię wybranego przez siebie przestępstwa. Tak wybitne pisarskie postacie specjalizujące się w kryminałach spowodowały, że książka zyskała wielu fanów, a przy okazji pozwoliła poznać twórczość autorów, których poznanie do tej pory nie było jeszcze możliwe.

Całkiem niedawno miałem przyjemność poznać twórczość Joanny Opiat-Bojarskiej, która lubi węszyć głęboko w skandalach polskiej policji. Jej seria “Kryształowi” pokazała mi, że warto będzie sięgnąć po kolejne jej dzieła. Tym bardziej właśnie ucieszyło mnie pojawienie się tej autorki w zbiorze opowiadań “Opowiem ci o zbrodni 2”.

To wszystko działo się naprawdę

Bestialski mord satanistyczny w Rudzie Śląskiej, pomoc w śmierci nastolatki, dziwne upodobania zoofila oraz parę innych opisanych historii tworzą kompilację opowiadań opartych na prawdziwych wydarzeniach. To nie jest powieść criminal-fiction. To literatura faktu z narracją “widzianą” z punktu widzenia autorów opowieści. Wybrane zostały morderstwa dość okrutne, do dziś nie do końca wyjaśnione. Takie, do których z pewnością będzie się przez wiele lat wracać.

Podział na niezależne epizody w “Opowiem ci o zbrodni 2” sprawia, że nie trzeba książki czytać po kolei, a krótkie opowiadania są dobrym sposobem na spędzenie niedługiej podróży, czytając po jednym rozdziale nie martwiąc się o zgubienie fabuły gdy się zajedzie do domu.

Książka wzbudza zainteresowanie wieloma czynnikami. Przede wszystkim sporą ilością autorów opowiadań, a także nawiązaniem do zdarzeń, które naprawdę miały miejsce, no i postać Michała Fajbusiewicza, który z kryminalistyką jest za pan brat.

 


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

252