Uwikłany

Książka: Laure van Rensburg – “Nikt, tylko my” [przedpremierowa recenzja]

Laure van Rensburg - Nikt, tylko my

Skrywany romans ze zbrodnią w tle. Ellie – młoda studentka i znany profesor renomowanej uczelni. Czy tę parę, mimo sporej różnicy wieku, może łączyć szczera miłość?

Dwójka zakochanych pewnego dnia wybiera się w długo wyczekiwaną podróż do domku położonego daleko od ich miejsca zamieszkania. Miejsce otoczone szerokim lasem, gdzie cisza z dala od miasta jest największym luksusem, jaki ludzie z miasta mogą zaznać. Tutaj dla nich jest wystarczająco dyskretnie i mogą zaznać trochę prywatności, spędzając ten czas wyłącznie ze sobą.

Właśnie spędzają w romantyczny sposób weekend, by uczcić pół roku swojego związku. Ellie jednak przyjechała tutaj z innymi zamiarami. Jej partner niczego się nie spodziewał, że za chwilę zostanie ofiarą długo planowanej zbrodni. On – zakochany w niej po uszy, ufał jej i dbał o najmniejszy detal, aby czuła się przy nim wspaniale. Ona – traktująca ten związek jako dobrą okazję do zemsty na profesorze. O co chodzi z tą zemstą? Za co? Na czym miała polegać? Co Ellie chciała osiągnąć, planując zemstę na swoim o wiele starszym partnerze?

Romantyczny związek zostaje przerwany zabójstwem partnera

Wraz upływem akcji, z romantycznej opowieści treść przybiera formę thrillera psychologicznego. Im dalej, tym miłość schodzi na dalszy plan, by przybliżyć motyw zabójstwa i zakończenia nietypowego związku. Historia jest niezwykle klimatyczna, tak samo jak motyw zabójstwa. Otaczające drzewa potęgujące głuszę wokół, trzaskający, zimowy mróz, niepokojąca pustka dookoła i żądza zemsty. To się tutaj czuje i chłonie każdy krok postaci.

Autor zdolnie gra na emocjach, przedstawiając czytelnikowi obrazy, stanowiące doskonałe tło do epickiej zbrodni. Ale nie tylko sceneria i okazja do morderstwa gra tutaj znaczącą rolę. Duże znaczenie ma wątek społeczny, który wyjaśnia powód, dla którego bohaterka postanowiła zabić swojego partnera. Z jednej strony każde morderstwo należy potępiać, z drugiej zaś, gdy czytelnik dowiaduje się dlaczego do tego doszło, bohaterka zostaje w pewien sposób usprawiedliwiona.

Wątek moralny w powieści “Nikt, tylko my” znacznie podnosi jej rangę społeczną. Laure van Rensburg – debiutancki autor książki potrafił ukazać nie tylko historię dwojga zakochanych ludzi, ale także problematykę molestowania seksualnego z przeszłości wraz z jej nieuniknionymi konsekwencjami.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Książka: Laure van Rensburg – “Nikt, tylko my” [przedpremierowa recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

168