Książka: Katarzyna Bonda – “Nikt nie musi wiedzieć” [recenzja]

Katarzyna Bonda Nikt nie musi wiedzieć

To już czwarta część historii psychologa śledczego – Huberta Meyera. Katarzyna Bonda po kilku latach przerwy powraca do tematu profilera, wydając w maju 2021 nową powieść kryminalną “Nikt nie musi wiedzieć”.

Akcja dzieje się w czasach współczesnych, osadzona w realiach pandemii, co zostaje wyraźnie zaznaczone w kilku wątkach. Taki zabieg dodaje autentyczności i uczucia aktualności fabuły. Tak, jak by to, co się wydarzyło, miało miejsce dosłownie przed chwilą. Miejscem jest Śląsk i Zagłębie.

Główny bohater – Hubert Meyer, zamieszkały w Katowicach, z zawodu psycholog śledczy, zostaje wyrwany z urlopu. Nieco skacowany po alkoholowym, samotnym Sylwestrze, przyjmuje policyjnych gości z pracy. Przyjechali bynajmniej nie na tequilę, lecz ze śliskim tematem, który wymagać będzie ogromnej dyskrecji. Jak się okazuje, jeden z policjantów postrzelił poszukiwanego przestępcę. Za taki czyn policjantowi grozić może surowa kara. Zadaniem Huberta staje się poprowadzenie śledztwa w taki sposób, aby wypadło ono na korzyść policjanta. Winę za postrzelenie trzeba będzie zwalić na kogoś innego. Trzeba jednak znaleźć inne dowody. A jeśli dowodów nie ma, trzeba będzie je wymyślić.

Huberta w innej okoliczności odwiedza dawna partnerka z czasów młodości. Od niej dowiaduje się, że mają wspólne dziecko. Problem w tym, że ten syn już nie żyje, a partnerka, która przez całe życie nic od Huberta nie chciała, teraz prosi tylko o jedną przysługę. Żeby wykorzystał swoje umiejętności i prowadził prywatne śledztwo w sprawie śmierci ich syna.

Trzeci wątek to okolice zamku w Mosznie. Psuje się winda i zostaje wezwany mechanik. Niefortunny przypadek sprawił, że jadąc autem mechanik potrącił martwego człowieka. Mimo iż ofiara nie żyła już wcześniej, ktoś próbuje wrobić kierowcę w morderstwo. Kryje się za tym grubszy plan.

Czy te wątki mają coś ze sobą wspólnego? Tu nic nie jest niemożliwe. Podstęp goni podstęp. Grube sprawy, które trzeba jeszcze bardziej skomplikować, aby się ułożyły po myśli Huberta. Wszak to jego zlecenie, więc nie może zawieść. Katarzyna Bonda stworzyła kolejną świetną historię, która mocno angażuje czytelnika w środowisko przestępcze. Książka jak najbardziej warta przeczytania. Polecam.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Książka: Katarzyna Bonda – “Nikt nie musi wiedzieć” [recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

355