Muzyka: Buenos Agres – “Tam gdzie nie ma echa” [recenzja]

Buenos Agres - Tam gdzie nie ma echa okładka

To już druga recenzja płyty bielskiego zespołu Buenos Agres na blogu Twoja Kultura. Pierwszą miał przyjemność recenzować Bartek, i być świadkiem całkiem udanego debiutu.

Co mamy tym razem? Dwa razy więcej utworów w porównaniu z pierwszym albumem. Jest bardzo przestrzennie, głęboko, czasem psychodelicznie. Muzyka pozwalająca odetchnąć, ale nie dająca powodu aby zasnąć. Taki niepokojący rockowy, balladowy chillout. Kiedy już czujesz, że odpłynąłeś, zostajesz uderzony ostrymi gitarami. Ciekawa mieszanka nastroju. I nawet wszystko ze sobą pasuje. Nawet ostre walnięcie nie powoduje wybicia z błogiego spokoju. Wszystko dokładnie zharmonizowane.

Buenos Agres, który uchodzi za kapelę rockową, nie boi się używać w niewielkim stopniu elektroniki, która swoimi samplami dodaje przysłowiową wisienkę na torcie. Słychać tutaj inspirację wieloma gatunkami muzyki, lecz cały czas konsekwentnie trzymając się swojego nurtu.

Zobacz też:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

841
s