Książka: Ewa Przydryga – “Topieliska” [recenzja]

Topieliska Ewa Przydryga

Jest sobie rodzina. Żona (Pola Szulc), mąż (Kuba) i dziecko (Jaś). Fabuła zaczyna się dość szybko, bo już po paru stronach mąż Poli zabiera dziecko i jedzie z nim do lekarza. Później się okazuje, że wcale nie dojechali do miejsca docelowego z powodu wypadku. Kuba w niewyjaśniony sposób wpadł samochodem do wody. W zdarzeniu tym ginie Kuba w wyniku utonięcia. Dziwne w tym wszystkim jest to, że dziecko zniknęło. Nie wiadomo, czy też wpadło do wody, czy może uciekło, a może zostało porwane? Mimo prób poszukiwawczych nurków i policji, Jaś nigdy się nie odnalazł. Pola się nie poddaje. Cały czas wierzy, że Jaś żyje i że wkrótce się odnajdzie.

Po pogrzebie Pola zaprasza swoją siostrę bliźniaczkę – Idę i prosi, aby zamieszkała u niej. Po traumatycznych przeżyciach dobrze jest mieć kogoś obok siebie. Napiszę tutaj jedną wskazówkę: przyjrzyj się bliżej cechom jej siostry bliźniaczki. Ta postać będzie dużym zaskoczeniem w finale fabuły.

Pewnego dnia z Polą kontaktuje się mężczyzna, który twierdzi, że posiada klucz do skrytki jej zmarłego męża. Kobieta postanawia sprawdzić co znajduje się w środku. Dziwne rzeczy, a w szczególności jedna fotografia nie dawały jej spokoju. Kim jest ta kobieta ze zdjęcia, która jest w tak dobrych relacjach z Kubą?

Później Pola dowiaduje się, że z konta męża zginęła duża suma pieniędzy. Jej mąż pracował w MOPS i interesowała się nim policja. To część większej afery, która znowu nie dawała Poli spokoju. Kolejna rzecz, która ją dręczyła, były niepokojące sny. Konieczność skonsultowania tych snów ze specjalistką zmusiły ją do podstępnych działań. Wszak kobieta, która te sny rozumiała, miała powiązania z jej mężem.

Jaskrawe postacie z wyraźnym zarysem charakteru stanowią mocną stronę książki. Tu każdy bohater, odgrywający swoją rolę, robi to po swojemu i nie da się z nikim pomylić. Wyjątkiem jej Ida – bliźniacza siostra Poli, która wywraca historię do góry nogami.

Fabuła książki jest bogata w zdarzenia, które miały miejsce w przeszłości. Gdy dochodzimy do końcówki w powieści, nagle wiele najważniejszych rzeczy się zmienia. To powoduje duże zaskoczenie u czytelnika i konieczność obrania sobie nowego tropu zakończenia sprawy. To czyni tę książkę nieprzewidywalną, a prawidłowe odgadnięcie finału czyni niemożliwym.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Książka: Ewa Przydryga – “Topieliska” [recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

252