Książka: Katarzyna Bonda – „Kobieta w walizce” [przedpremierowa recenzja]

Kobieta w Walizce Katarzyna Bonda recenzja książki

Nasz kluczowy bohater serii – Hubert Meyer po wpadnięciu w tarapaty w poprzedniej części, został aresztowany. Jego strata odczuwana jest podwójnie. Nie dość, że jako prywatny detektyw doznał porażki zawodowej i znalazł się za kratkami, to jeszcze z jego rąk własnych zginęła jego największa przyjaciółka – Weronika, z którą łączyły go sprawy zarówno zawodowe, jak i osobiste. Ból po śmierci partnerki musi znosić w więzieniu wśród nieprzyjemnych ludzi, którzy nie wszyscy dobrze mu życzą.

Skoro Hubert obecnie jest odsunięty od zawodowych spraw kryminalnych, nowa historia zaczyna się pisać bez niego. Ale tylko do czasu.

Kobieta w Walizce – fabuła powieści

Na poboczu drogi (przynajmniej tak twierdzi osoba, która uznaje się za znalazcę) znaleziono walizkę. W niej znajdowało się spalone ciało kobiety. Po pewnym drobnym szczególe przy ciele spalonej i poćwiartowanej ofiary śledczy uznali, że to ciało poszukiwanej Klaudii Janus. Problem w tym, że aby potwierdzić tezę, należy pobrać próbki DNA jej rodziny. To komplikuje sprawę, ponieważ nikt z rodziny ofiary nie chce się poddać badaniu. Czy ta rodzina coś przed policją ukrywa? Czy to ktoś z rodziny ofiary jest zabójcą Klaudii? Świadków nie ma, a każdy z członków rodziny miałby swój motyw do zabójstwa. Każda osoba w ich rodzinie w rozmowie z policją przedstawiała inną wersję zdarzeń. Dużo faktów nie pokrywa się ze sobą. Ciężko w takich warunkach ustalić kto mówi prawdę, a kto mataczy. Każdy z członków rodziny potencjalnie czułby korzyści ze zniknięcia kobiety.

Czy spalona kobieta w walizce to faktycznie ta osoba, którą szukali?

Klaudia – ofiara zabójstwa, jest matką dwójki dzieci. Żyje w nieszczęśliwym małżeństwie, ponieważ wyszła za mąż w bardzo młodym wieku pod silną presją jej ojca. Ojciec jej jest wpływową osobą w okolicy. Nikt nie chce tak ważnemu członkowi rady wchodzić w drogę, ani tym bardziej wyrażać sprzeciw. Chodzą pogłoski, jakoby Klaudia spotykała się potajemnie z Norwegiem, w którym rzekomo się zakochała.

Z kolei jej siostra twierdzi, że jej brat zmyśla i że żadnego Norwega nie było. I że to brat upozorował zabójstwo siostry, aby poszukiwania zostały wreszcie zakończone. Dlaczego tak mu zależało na zakończeniu śledztwa? Ponieważ dopóki Klaudia była osobą poszukiwaną, nie można było sprzedać mieszkania. Musiał zaistnieć twardy dowód jej śmierci, aby zamknąć pewne sprawy. Ale czy w walizce na pewno jest ta kobieta której szukali? No i gdzie jest reszta ciała? Gdzie jest głowa? Kto ją schował i dlaczego?

Burzliwy okres w życiu Huberta Meyera

Czym byłaby seria Huberta Meyera bez niego samego? Co nam po tym, że Hubert siedzi w areszcie i nic nie robi? Katarzyna Bonda – autorka książki, nie mogła w tak bezlitosny sposób osamotnić czytelnika. Policyjni koledzy Huberta też tęsknili za nim. Dopiero w drugiej połowie książki wraca do akcji nasz ulubiony Hubert Meyer, bez którego pomocy śledztwo utknęłoby w czarnej dupie. Tylko on ma dostęp do swojego autorskiego systemu, który integrując się z centralną bazą danych, pomoże śledztwu wykonać krok do przodu.

Mam nadzieję, że w kolejnej części Hubert Meyer będzie całkowicie oczyszczony z zarzuconych mu czynów i że czytelnicy nie będą już więcej musieli tak długo czekać na jego powrót.

Wydawnictwo Muza.
Premiera: 9 listopada 2022.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Książka: Katarzyna Bonda – „Kobieta w walizce” [przedpremierowa recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *