Książka: Katarzyna Bonda – „Do cna” [przedpremierowa recenzja]

Katarzyna Bonda Do cna recenzja książki

To jest okropne! Fuj! Czytanie tej książki może obrzydzić ci jedzenie mięsa przez dłuższy czas. No, chyba że lubisz jeść mięso z ludzi, w co raczej nie wierzę. Sceny przedstawiające starannie pokrojone kawałki ludzkiego ciała wraz z przepisami jak je przyrządzić niejednokrotnie wywołują wymioty i chęć biegnięcia do łazienki.

Brawo dla autorki! Katarzyna Bonda, autorka książki „Do cna” stworzyła coś, czego długo nie wymażę z pamięci. Najnowsza część serii z Jakubem Sobieskim (to już trzeci tom), jak żadna dotąd wywołuje tak silne emocje, że trzeba robić sobie częste przerwy w trakcie czytania.

Sceny z jedzeniem ludzkiego mięsa wywołują obrzydzenie, a jednocześnie wzbudzają ciekawość i chęć dowiedzenia się, kto jest tym rzeźnikiem, który sprawia, że jego część jego „odbiorców” nieświadomie staje się kanibalami.

„Do cna” Katarzyny Bondy jest zajebiście obrzydliwym kryminałem

Jakub Sobieski, będąc na przyjęciu, dostaje zlecenie od kobiety, której zaginął syn – Anton. Jego zadaniem jest go odnaleźć. Rodzice Antona się rozwiedli, a jego ojciec wszedł w związek z innym mężczyzną. Anton natomiast zaczął mieć bardzo dziwne zainteresowania. Jego największą żądzą była chęć bycia zjedzonym.

Mięso. Wszędzie ludzkie mięso. I porzucone kości

Gdzie nie spojrzysz, pełno tu wątków z mięsem oraz pokrojonych kawałków ludzkich ciał. Jakaś parka zakochanych pijaków znajduje w parku reklamówki, a w niej ludzkie kości. Kobieta przy tuszy dostaje od swojego tajemniczego wielbiciela dziwne przesyłki, a w nich świeże mięso z przepisami. Syn zleceniodawczyni śledztwa zostaje ofiarą i zostaje znaleziony z odkrojonymi kawałki uda. Tu się dużo dzieje, sceny przesycone są mięsem i tylko wtajemniczeni wiedzą, skąd to mięso pochodzi. Niewielu wie, kim jest ten psychopata, a kto wie, trzyma tajemnicę jako jego wierny konsument.

Jak daleko jest w stanie poświęcić się matka, aby odzyskać kontakt z synem? I czy to zlecenie dla detektywa miało właściwe intencje?


Po przeczytaniu książki stracisz ochotę na mięso

Jeśli jesteś weganinem, ta książka obrzydzi cię do granic możliwości. A jeśli w twoim jadłospisie znajduje się czasami coś z mięsem, po przeczytaniu “Do cna” Katarzyny Bondy przez długi nie tkniesz ani kawałka mięsa. Ta książka mocno działa na psychikę i to jest główny argument, aby po tę lekturę sięgnąć. Skrajne emocje gwarantowane!


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Książka: Katarzyna Bonda – „Do cna” [przedpremierowa recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *