Książka: Dmitry Glukhovsky – „Opowieści o ojczyźnie” [recenzja]

Dmitry Glukhovsky - Opowieści o ojczyźnie

Historie zawarte w tej książce są prześmiewczą satyrą rosyjskiej rzeczywistości, groteskowym odbiciem ponurej współczesności, a zniekształcenie fabuły jest tak silne, że fantastyka przeważa nad realizmem.

Ten postsowiecki kanon prozy w krzywym zwierciadle ośmiesza w sarkastyczny sposób wady klasy wyższej. Z jednej strony historie nie są powodem do śmiechu, ale jak mówi znane powiedzenie: strach przestaje być strachem, kiedy się z niego śmiejesz.

Ukazując w powieści różnorodne i skrajnie różniące się między sobą postacie, autor podkreśla znaczące różnice między osobami obdarzonymi szczególną mocą, przywilejami, bogactwem, statusem, a zwykłymi ludźmi, którzy są tak mało istotni, że nikt nie zauważyłby ich braku. Ci pierwsi żyją we własnym, hermetycznym świecie, w którym wszystko im wolno za pieniądze i wpływy, usuwają przeszkody na swojej drodze i swoją pychą, nie bacząc na innych, mogą kupić wszystko i wszystkich. Drudzy są przygnieceni psychicznie przez ponure życie, ale swoje byle jakie, acz proste cele i radości odnajdują w nijakiej codzienności.

Taki śmiech przez łzy jest znakiem tego, że potrafimy się śmiać z tego, co złe, irracjonalne i społecznie niesprawiedliwe. Nie potrafiąc walczyć z tym betonowym systemem wartości, pozostaje nam oddolnie ośmieszać tych na górze właśnie przez takie dzieła, jak “Opowieści o ojczyźnie”. Dziwi mnie, że jeszcze nie powstała (a może już jest, tylko nic mi o tym nie wiadomo?) książka ukazująca w analogiczny sposób absurdy życia w Polsce w czasach największych przekrętów rządu PIS.

Dmitry Glukhowsky został uznany za zdrajcę państwa rosyjskiego

Dmitry Glukhovsky – autor książki “Opowieści o ojczyźnie” z pochodzenia jest Rosjaninem, lecz mieszka poza granicami swojej ojczyzny. Książki jego autorstwa poznikały z półek rosyjskich księgarń, a jego nazwisko znajduje się na listach gończych władzy rosyjskiej. To smutne, że jego największe dzieła, przede wszystkim Metro 2033 i Futu:Re w jego rodzimym kraju zostały tak niesprawiedliwie potraktowane.

To już nie pierwszy raz, kiedy Glukhovsky porusza wątki absurdów Rosji. Parę lat wcześniej napisał “Witajcie w Rosji”, która odbiła się szerokim echem na kontynencie europejskim.


Mały kotekSpodobał Ci się wpis pt.:
Książka: Dmitry Glukhovsky – „Opowieści o ojczyźnie” [recenzja]?
Za każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 078 views