Muzyka: Tajny – „Tajny Detektyw” [recenzja]

Tajny Detektyw

Gdy przyszła do mnie paczka z płytą, zdziwiłem się, że koperta, w którą jest spakowana, jest tak wielka i gruba. Pomyślałem sobie: na pewno ktoś chcąc dobrze zabezpieczyć płytę w transporcie zawinął ją foliami bąbelkowymi. Po otworzeniu koperty zdziwiłem się. Okazało się, że album “Tajny Detektyw” stanowi nie tylko płytę audio, ale również wielką, sześćdziesięcioczterostronicową gazetę stylizowaną na przedwojenny tygodnik kryminalno sądowy. Niełatwo tutaj orzec, czy to gazeta jest dodatkiem do płyty, czy płyta do gazety. Przyznam, że forma wydania tego albumu jest nieszablonowa, a gazeta, jak i muzyka zawarta na płycie, dopiero po połączeniu w całość, stanowią kompletny zbiór opowiadań kryminalnych, które miały miejsce w latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku.

Muzyka utrzymana jest w klimatach rockowej prozy, inspirująca się niegdyś bardzo popularnym czasopismem kryminalnym opowieść o zdarzeniach autentycznych, takich jak zabójstwa, oszustwa matrymonialny czy przekręty finansowe. Styl retro przeplata się ze współczesnym stylem muzycznym, zachowując jednak macierzysty klimat. Miłośnikom sztuki przedwojennej ta kolekcja szczególnie się spodoba.


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod artykułem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 1 154 razy