Książka: „Skazaniec. Tom 3. Za garść srebrników” – Krzysztof Spadło [recenzja]

Krzysztof Spadło - Skazaniec

To już trzecia opowieść o więźniu Stanisławie Żabikowskim – skazanym w 1922 roku na karę dożywocia w Centralnym Więzieniu we Wronkach. Mijają lata, a główny bohater bez perspektyw wyjścia na wolność próbuje przetrwać w tym ponurym miejscu. Dla „Ropucha” odskocznią od życia za kratami jest praca w więziennej stolarni. Szanuje swą posadę, dba o nią i nie pozwala na to, żeby wszystko co jest wbrew zasadom i regulaminom, mogło nieopatrznie wydarzyć się w warsztacie. Niektórzy współwięźniowie zawdzięczają bohaterowi możliwość podjęcia tam pracy, a on sam kilku z nich darzy szczególną życzliwością. Jednak czy relacje w więzieniu można nazwać przyjaźnią? Czy można w takich warunkach liczyć na czyjąś lojalność i zaufanie? Za ile można wycenić takie uczucia?

Kiedy skazańcy w świetle prawa zaczęli zarabiać pieniądze, nastały czasy przemytu i nielegalnego handlu, a na spacerniaku każdy towar osiągał absurdalną cenę. W więzieniu można handlować dosłownie wszystkim, nawet czyjąś przychylnością. Nie brakuje również okazji, żeby pobierać haracz i w tej kwestii nie istniały żadne zasady. W trzecim tomie „Skazańca” pojawia się również motyw używek. Mimo szczelnych murów zawsze znajdzie się sposób na przemycenie zakazanych towarów. Tylko co się stanie, gdy cała sprawa wyjdzie na jaw? Jeśli podpadniesz jakiemuś klawiszowi (nieważne czy z twojej winy, czy z powodu czyjejś brawury) wiedz, że masz przesrane. Stajesz się małym pionkiem, który jest całkowicie poddany decyzjom strażnika. Wiesz, że nie możesz nic zrobić.

„Za garść srebrników” ze względu na czas akcji, ma bardziej bogate tło historyczne niż dwa poprzednie tomy. Zastosowane tło sprawia wrażenie, iż jesteśmy świadkami dwóch historii na raz: życia więziennego oraz wydarzeń, które miały miejsce w pierwszej połowie XX wieku.

Powieść kończy się w najciekawszym momencie i pozostawia czytelnika z dużym niedosytem. Jedno jest pewne – możemy spodziewać się kolejnej części.

Krzysztof Spadło po raz trzeci udowadnia, że życie w więzieniu to największa kara, jaka może spotkać człowieka. Trzymająca w napięciu powieść pozwala z całkowitą pewnością stwierdzić, że „Skazaniec” jest bardzo dobrym wyborem książki z dziedziny sensacji i dramatów psychologicznych.

Kliknij po książkę


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod artykułem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

1 Komentarz

  1. Antoni

    Część IV Skazańca – KIEDY? Autorowi gratuluję wielkiego talentu. Czytałem uszami – wielkie gratulacje również dla lektora!

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 3 864 razy