Wouter Messlink, pod pseudonimem MEZ, studiował inżynierię dźwięku na uniwersytecie w Holandii. EPka „Meziek” jest idealnym dodowem na to, iż artysta potrafił swoją wiedzę przeistoczyć w pomysłowo skomponowaną muzykę IDM.
Dużo w niej schematycznej automatyki zmierzającej do futurystycznego industrialu, lecz płyta wbrew pozorom jest pełna uczuć. Główną siłą tej EPki jest barwna rytmika. Powolna, masująca prawą półkulę mózgową paleta sampli w połączeniu z barwnymi melodiami prowadzi słuchacza w miły, czasami nawet przyjemny do bólu trans.
Zamknąłem oczy i próbowałem wyobrazić sobie tło dźwiękowe do tej płyty. Najtrafniejszym typem była fabryka zegarów. Jednak zamiast doskonanych produktów, maszyny produkują wadliwe urządzenia, które zamiast precyzyjnie funkcjonować, wydają zgrzyty, piski i próbują wskazywać czas po swojemu. Melancholijna szorstkość, okraszona wysokotonową melodią stanowi mocną stronę tej płyty. Rzadko który artysta potrafi tak pomysłowo skomponować awangardową i łatwo zapamiętywaną muzykę.
