Książka: Denis Szabałow – Prawo do użycia siły. Seria Uniwersum Metro 2033 [recenzja]

Prawo do użycia siły - Denis Szabałow

“Prawo do użycia siły” z serii “Uniwersum Metro 2033” to pierwsza część wchodząca w skład trylogii autorstwa Denisa Szabałowa. Kiedy wyjdą w Polsce kolejne dwie części? Tego na razie nie wiemy. Zupełnie inaczej czyta się tę książkę w porównaniu z poprzednimi polskimi wydaniami Uniwersum. Jeszcze nigdzie indziej w tej serii nie przykładano tak dużej uwagi do szczegółów, głównie w tematyce militarnej. Masa ciężkiej broni, a także bogactwo wyposażenia wojskowego czyni tę powieść nie lada gratką dla miłośników militariów oraz survivalu.

Akcja książki toczy się wokół młodego mężczyzny o imieniu Daniła, który pragnął wyjść na powierzchnię i zobaczyć świat, który uległ zniszczeniu. Po wielu latach ciężkich treningów u boku trenera pułkownika jego marzenie się spełnia, choć jego żonom ten fakt nie przysparza powodów do radości. Daniła po wyjściu na powierzchnię początkowo pracował jako stalker poszukujący cennych przedmiotów dla swych współmieszkańców z podziemia, aby potem wstąpić w szeregi wojska i walczyć o byt ludzi schowanych w schronie, z którego pochodzi.

Po raz kolejny w polskich wydaniach spotykamy się z akcją poza moskiewskim metrem. Tym razem autor zabiera nas do podziemnych schronów w byłej miejscowości Sierdobsk. Zaczyna panować głód. Zaczyna także brakować podstawowych materiałów niezbędnych do przeżycia. Kończy się paliwo, zapasy wody zbliżają się do zera. Mieszkańcy schronu zmuszeni są do pozyskania surowców w jedyny możliwy sposób: używając prawa do użycia siły wobec wroga znajdującego się wiele kilometrów od bazy. Do akcji dołącza także Daniła, ale o szczegółach przeczytamy zapewne w kolejnych tomach.

Książka napisana jest w ciekawym stylu, znacznie różniącym się od tego, do jakiego przywykliśmy czytając serię “Uniwersum”. Czasami odnosi się wrażenie, że poza motywem promieniowania i trudnego życia w podziemiach ma niewiele wspólnego z macierzystym tytułem. Równie dobrze “Prawo do użycia siły” mogło by być samodzielnym tytułem lub wchodzącym do jakiejś serii wojskowej. Tylko czy wtedy Szabałow odniósł by taki sukces?


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod artykułem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 1 298 razy