Książka: Richard Preston – Strefa skażenia [recenzja]

Strefa Skażenia okładka

Czy można połączyć literaturę dokumentalną z thrillerem? Można, i to w doskonały sposób, powodujący ciarki na plecach na samą myśl o treści książki „Strefa Skażenia” autorstwa Richarda Prestona.

Książka w brutalny sposób ukazuje przewagę natury nad człowiekiem. W obliczu zagrożenia epidemii człowiek jest bezbronną istotą, którą w ciągu kilku dni tajemniczy wirus może wyniszczyć gatunek ludzki. Jedna drobna nieuwaga i wirus może przedostać się z Afryki na inne kontynenty, zarażając pozostałych mieszkańców Ziemii. Skomplikowane badania w laboratorium, zaostrzone procedury i wiele niewiadomych. Tak ciężko opanować śmiertelnego wirusa. Tak ciężko jest walczyć z naturą i jej śmiercionośnymi zagrożeniami.

Książka „Strefa Skażenia” przenosi nas w dwa miejsca. Pierwszym miejscem jest źródło powstania wirusa Ebola – zachodnia Afryka, której klimat i niedostateczne warunki sanitarne sprzyja rozwojowi wirusa. Przenosimy się również do laboratorium w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbywają się skomplikowane badania nad wirusem.

Książka nie ma za zadanie straszyć, lecz przerażać, a także informować o zagrożeniach biologicznych, w walce z którymi człowiek staje się bezradny. Do takich zagrożeń musimy być coraz częściej przygotowani. Spodziewajmy się coraz więcej książek o podobnej tematyce.

Zobacz też:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 444 razy
s