Książka: Marc Elsberg – Zero [recenzja]

Książka Zero - Marc Elsberg

Myślisz, że jest możliwe bycie całkowicie anonimowym w sieci? Myślisz, że da się dokonać zbrodni doskonałej w epoce wysoko rozwiniętej technologii? Nawet, jeśli bardzo tego pragniesz, nie znikniesz nigdy z sieci. Nawet w przypadku, gdy sam do niej własnowolnie nie wchodziłeś.

My używamy aplikacje, one używają nas

Wydaje nam się, że pełnymi garściami korzystamy z dobrodziejstw internetu rzeczy, darmowych mobilnych aplikacji, powszechnego i otwartego dostępu do informacji. Wszystko ma swoją cenę. Jeśli produkt lub usługa są darmowe, walutą staje się twoja prywatność. Wtedy stwierdzenie, że używamy tych dóbr ma odwrotne znaczenie. To one nas używają, karmiąc się naszymi danymi, prywatnością, nierzadko również bezpieczeństwem.

Próba zamachu na prezydenta USA

Akcja książki zaczyna się na placu prezydenckiej posiadłości, kiedy dokonano nalotu na pole golfowe pozornie niegroźnie wyglądającym mini dronem, co wywołało niepokój i społeczną dyskusję, do jakich celów potrafi być wykorzystana technologia, od której nie ma już odwrotu. Ochrona prezydenta rozpoczyna śledztwo, kto mógł dokonać potencjalnego zamachu w jednym z najpilniej strzeżonych miejsc wykorzystując technologię, do której teoretycznie każdy może mieć dostęp.

Polowanie na hackera „Zero”

Na pomysł wytropienia słynnego hackera o pseudonimie “Zero” wpada szef gazety “Daily”, który wysyła jedną ze swoich redaktorek – Cynthię. Oglądalność musi się zgadzać, więc czemu nie zaryzykować i zrobić z tego materiału prawdziwy hit medialny. Jej śledztwo dziennikarskie małymi krokami prowadzi ją do celu, ale czy potrafi dotrzeć do hackera nie będąc przez niego zauważona? Szczególnie, że gdziekolwiek się zaloguje, w jakichkolwiek kamerach monitoringu się nie pojawi, z któregokolwiek miejsca na świecie nie zadzwoni, jest łatwa do zlokalizowania i przewidzenia kolejnego ruchu. Technologia i brak prywatności we współczesnym świecie działa na jej niekorzyść.

Aplikacje karmiące się naszą prywatnością

W tle powieści sporą uwagę poświęcono wątkowi aplikacji, ustalającej status życia, od której uzależnił się niemal cały świat. To dzięki tej aplikacji użytkownicy wiedzieli, czy ich podejmowane w życiu decyzje są właściwe, a jeśli nie, to natychmiast pojawiała się sugestia, w jaki sposób poprawić punktację życia. Niewiele osób zastanawiało się w jaki sposób działa algorytm tej aplikacji i na ile jest ona wiarygodna, a także jaki interes kryje się w niej. Przeciwko tego typu aplikacjom staje hacker “Zero”.

Słowo „prywatność” w czasach internetu rzeczy stało się archaizmem

Książka ta wywołuje w czytelniku wstrząs logiczny, stanowiący bodziec do zastanowienia się, z ilu urządzeń i serwisów internetowych korzystamy, podając im swoją prywatność. Smartwatche, karty lojalnościowe, media społecznościowe, smartfony, e-maile, sieć Wi-Fi, a nawet zwykłe domowe komputery – to wszystko powinno wzbudzić w nas czujność i pozwolić na uświadomienie sobie, że pojęcie takie jak “prywatność” przestało już istnieć.

Kolejna udana książka Marca Elsberga

Po udanym sukcesie powieści “Blackout”, Marc Elsberg idzie za ciosem odnosząc kolejny sukces. O ile w “Blackout” czytelnik zdawał sobie sprawę, że opisywany kataklizm jest potencjalnie możliwy, to w przypadku “Zero” zagrożenie, mimo iż zupełnie inne, jest 100% realne i jesteśmy już jego świadkiem. To powoduje, że powieść “Zero” jest jeszcze bliższa czytelnikowi od swojej poprzedniczki.


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod artykułem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:

1 Komentarz

  1. JukkaSarasti

    Czeka sobie w kolejce do wysłuchania, czyli będzie wysłuchana niedługo. Jak tylko skończy się blackout 😉 Recenzja potwierdza, że zakup tego audiobooka okazał się dobrym wyborem.

    Takie pytanie: jeśli za każdym razem nie lajkuję, nie dlatego, że zapomniałam tylko dlatego, że jest to niemożliwe z przyczyn obiektywnych, też mam na sumieniu kotka?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 2 039 razy