Muzyka: Earl Jacob – „Czuły Rambo” [recenzja]

Earl Jacob - Czuły Rambo

Earla Jacoba (czy tak się go odmienia?) znamy choćby z zespołu Pablopavo i Ludziki. Kuba zahaczył się także o kilka mniejszych muzycznych projektów, więc styl w albumie “Czuły Rambo” jest wypadkową jego doświadczeń. Stąd można wyciągnąć wniosek, że Kuba wniósł w swój album wszystko to, co najlepsze z poprzednich wydań, ale i tak najwięcej w nim jest niezależności i pełna swoboda formy językowej. Więcej, niż przy współpracy w innych projektach. Należy też wspomnieć, iż jest to już drugi autorski album wydany pod szyldem Earl Jacob. Drugi, ale zupełnie inny niż poprzedni. Zaryzykuję więc stwierdzeniem, że to jednak pierwszy po raz drugi jego solowy album.

Muzyka, którą polubią hip hopowcy, miłośnicy elektroniki, jak i osoby kochające miły spokój w kawiarnianym klimacie. Muzyka nie jest ani agresywna, ani usypiająca. Fani muzyki Fisz znajdą tutaj wspólny mianownik, z niewielkimi wyjątkami. Bity z delikatnymi łaskotkami, niebanalne próby rapowania, wszystkiego po trochu, niczego za dużo. Taki balans powoduje, że nie da się przedobrzyć. Nie da się też zmęczyć tym albumem.

Zobacz też:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ten wpis przeczytano 7 884 razy
s