Polecamy

Książka: Sebastien de Castell – Cień rycerza [recenzja]

Cień Rycerza książka

Falcio, Kest i Brasti, znani jako Wielkie Płaszcze powracają! Po udanym debiucie powieści “Ostrze zdrajcy”, pojawiła się druga część historii niepokonanych wojowników. “Cień rycerza” stanowi kontynuację akcji naszych bohaterów i prowadzi nas przed dalsze losy, którym przyjdzie się Wielkim Płaszczom zmierzyć.

Mający złą sławę poprzez wrobienie ich w spisek zabójstwa króla, nie są mile widziani w wielu miejscach. Na domiar złego, Wielkie Płaszcze stają się ofiarami zdrady. Śmiertelne skutki niesie też trucizna, którą podano jednemu z członków Wielkich Płaszczy: Falcio. Umiera jedna z ważniejszych postaci, mimo to akcja cały czas musi pędzić dalej. Jak widać nie jest łatwo, ale co to dla naszych postaci? 🙂

Najważniejszym zadaniem Wielkich Płaszczy jest spełnienie prośby króla: odnaleźć jego czaroity. Tu czeka niespodzianka, ponieważ jednym z tych czaroitów jest kobieta, którą muszą chronić. Stawienie czoła zdradliwej Krawcowej, zmierzenie się z asasynami, dotrzymanie obietnicy spełnienia prośby króla, stawanie do walki z co chwila pojawiającymi się nowymi wrogami – to wszystko wydaje się być niełatwe, ale nie dla naszych bohaterów, którzy zahartowani w boju dają sobie radę znakomicie. Miłośnikom literatury akcji czytanie tej lektury sprawi ogromną przyjemność.

Pierwsza część historii “Wielkich Płaszczy” (Ostrze Zdrajcy) mieściła się w 400 stronach. Druga część jest bogatsza o kolejne 240 stron więcej. Tak bogata zawartość niesie ze sobą znacznie bardziej rozbudowaną fabułę i jeszcze więcej scen, w których każda akcja opowiada osobną przygodę. Książka pisana prostym językiem sprawia, że te ponad 600 stron czyta się niezwykle szybko, zapamiętując każdy szczegół fabuły.

Sebastien De Castell po raz kolejny bez zbędnego owijania w literacką bawełnę przekazuje swoje dzieło w najbardziej z możliwych czystej formie.

Zobacz też:


Mały kotekZa każdym razem kiedy zapominasz dać lajka pod wpisem, gdzieś na świecie ginie mały kotek:
Śledź mnie na Feedly

Komentarzy: 3

  1. Ka Ewa

    Nie czytam Wielkich płaszczy, ale Falcio mi się jakoś podoba, szkoda, że ta trucizna go spotkała 🙁

    Odpowiedz
  2. Eliza

    Nie czytam raczej literatury tego typu, ale może w wakacje sięgnę po coś przygodowego 😉

    Odpowiedz
  3. ladymamma.pl

    Kompletnie nie moje klimaty… Jakoś nigdy nie mogłam się wczuć w tego typu książki…

    Odpowiedz

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

508
s